Bohaterowie telenoweli „La Bandida”, którzy istnieli naprawdę! Graciela Olmos, cz. 1

Fabuła emitowanej przez Telewizję Polską, meksykańskiej telenoweli „La Bandida” jest oparta na prawdziwych wydarzeniach i przedstawia burzliwe losy Gracieli Olmos, urodzonej w 1895 roku meksykańskiej przemytniczki i właścicielki prężnie działającego domu publicznego. Wyruszmy do Meksyku początku XX wieku i poznajmy historię kobiety, która stała się inspiracją twórców hitowej meksykańskiej telenoweli stworzonej przez Sony Pictures Television i TV Azteca. Oto pierwsza część artykułu o Gracieli Olmos. 

Graciela urodziła się najprawdopodobniej 10 grudnia 1895 roku jako Marina Aedo, w hacjendzie de La Buenaventura, w gminie Casas Grandes w stanie Chihuahua, chociaż wiele źródeł podawało, że urodziła się w 1896 roku i wychowała w Irapuato de León. Jej ojciec był pracownikiem na hacjendzie i mógł cieszyć się zaufaniem właściciela.

Tak, jak było to pokazane w jednym z odcinków serialu, Marina była prywatną służącą córek właściciela hacjendy. Jako że dziewczynki były bardzo rozpieszczone i źle wychowane, gnębiły Marinę. Sam właściciel, który był osobą bardzo zgorzkniałą, zmuszał Marinę do ciężkiej pracy. W książce biograficznej autorstwa Estrelli Newman możemy przeczytać, że Graciela musiała pobierać z koła wodnego wiele wiader wody, aby podlać kwiaty, napoić i nakarmić zwierzęta i posprzątać ogromną farmę. Raz nawet została przez szefa zbita za to, że nie wykonała zadań na czas..

W pierwszej dekadzie XX wieku na tamtych terenach pojawiła się szajka rabująca posiadłości. W 1907 roku dotarła ona do La Buenaventura. Życie stracili właściciel, jego córki, a także wielu pracowników, w tym rodzice Mariny. 12-latka i jej młodszy brat Benjamin uszli z życiem, ale musieli uciekać. W stolicy trudnili się sprzedażą gazet, często spali w portykach kościołów. Z czasem znaleźli schronienie u bogatej rodziny.

Nowi opiekunowie wysłali Marinę i Benjamina do szkoły Las Vizcaínas, gdzie dzieci pobierały naukę czytania i pisania. Niestety, to co dobre szybko się kończy. Opiekunowie Mariny i Benjamina jako sympatycy Porfirio Díaza, po jego obaleniu musieli uciekać z kraju do dalekiej Hiszpanii. Wybuchła rewolucja. Dzieci trafiły do prowadzonej przez zakonnice szkoły z internatem w Irapuato. Po tym, jak opiekunowie przestali słać pieniądze na utrzymanie podopiecznych, Marina została służącą.

Minęły lata. Gdy Marina miała 18 lat na jej drodze ponownie stanął José Hernández, niegdyś bandyta, który zabił jej rodziców, a wówczas rewolucjonista walczący w oddziale Pancho Villi. Sierota i przestępca zakochali się w sobie i postanowili wspólnie opuścić miasto. Zakonnice, które prowadziły szkołę w Irapuato postawiły warunek – Marina opuści klasztor tylko jako żona Hernándeza! Zakochani zgodzili się, a ich ślub odbył się w miejscowym kościele. Wkrótce dołączyli do buntowników…

 

 

Bibliografia:

La Jornada – „A la luz, la increíble historia de Graciela Olmos, La Bandida”

MXCITY Guía Insider – „Graciela Olmos fue una de las primeras traficantes de México”

 

 

FOT. Apuntes Políticos y de Historia

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *